NASI PACJENCI

                                                    NASI PACJENCI

W 2015 roku pomimo problemów, o których pisaliśmy wcześniej na stronie i związanym z nimi czasowym wstrzymaniem przyjmowania pacjentów nasz ośrodek udzielił pomocy 187 ptakom, z których 84 już odzyskało wolność, zaś 16 przebywa jeszcze na rehabilitacji. W poprzednich latach trafiało do nas około 500 pacjentów, zaś w zeszłym roku mimo przerwy i tak przyjęliśmy najwięcej pacjentów spośród warmińsko-mazurskich ośrodków rehabilitacji. Te dane wyraźnie pokazują jak istotna w obrazie regionu jest działalność naszego ośrodka. Dzięki wspaniałej współpracy z ośrodkiem przy Zespole Parków Krajobrazowych Pojezierza Iławskiego i Wzgórz Dylewskich w Jerzwałdzie, część ptaków, których nie mogliśmy przyjąć trafiła właśnie tam pod opiekę naszego kolegi Tadeusza Markosa (dzięki Tadeusz, zawsze można na Ciebie liczyćJ). W Jerzwałdzie przebywało w zeszłym roku aż 121 pacjentów. Łącznie wszystkie ośrodki rehabilitacji zwierząt na Warmii i Mazurach przyjęły w 2015 roku prawie 600 zwierząt. To dużo i mało – oceńcie sami – 600 szans na drugie życie.

31.12.2015    
          

Leczenie i rehabilitację pacjentów naszego ośrodka w bieżącym roku 2015 realizujemy między innymi w ramach dwóch zadań publicznych:

https://sites.google.com/a/falbatros.pl/www/nasi-pacjenci/logo_gminagietrzwald_mini.jpg

„Ptasie Pogotowie w Gminie Gietrzwałd” – zadanie realizowane od 19 maja do 31 grudnia współfinansowane przez Gminę Gietrzwałd w wysokości 4000


http://www.powiat-olsztynski.pl/powiat-pomoze-organizacjom-pozarzadowym

„Ptasie pogotowie” - zadanie realizowane od 20 kwietnia do 31 grudnia współfinansowane przez Powiat Olsztyński w wysokości 3000



15.05.2015

Mewa siwa




Gołąb Tadzio


Gdyby sugerować się jedną z wcześniej używanych nazw gatunkowych mogłoby się wydawać dziwne, że po raz pierwszy w naszym ośrodku zagościła mewa pospolita. Słusznie jednak ornitolodzy sugerują używanie synonimu mewa siwa (od 2011 oficjalnie), bo pospolita niestety nie pasuje zupełnie do statusu tego gatunku. W Polsce gniazduje zaledwie  około 3 tys. par, co w porównaniu ze śmieszką (100 – 120 tys. par) jasno tłumaczy, dlaczego tak rzadkim gościem jest mewa siwa, a tak często zajmujemy się śmieszkami. Są doniesienia, że mewa siwa pretenduje do miana najrzadszej z naszych mew.

Przyjechała z Olsztyna (to ptaki, które często korzystają z resztek z ludzkich stołów). Niestety jej stan jest bardzo zły – masa 402 g (fizjologicznie może dochodzić do 600, średnio 500 g), mięśnie piersiowe w zaniku. Nie dziwi to jednak przy tak starym otwartym złamaniu podramienia. Dodatkowo złamany palec prawej nogi, poważne zmiany na skórze obu stóp sugerują, że długo miała problem ze znalezieniem pokarmu i dawno nie odpoczywała od ziemi. Taki uraz niestety na wejściu dyskwalifikuje ją z możliwości powrotu na wolność. Jest to jednak niezwykle towarzyski ptak, stąd pomysł, że jeśli uda się utrzymać ją przy życiu i odbudować jej kondycję, dołączy do naszego mewiego stadka w Ptasiej Akademii.

dr Ewa Rumińska


Na początku września do naszego ośrodka przybył gołąb miejski (Columba livia livia) imieniem Tadzio. Został przywieziony przez Schronisko dla Zwierząt w Olsztynie wraz z innymi gołębiami. Na prawej stronie mostka miał założone przez lekarza weterynarii szwy.

 Po przybyciu do nas dokonaliśmy oględzin i stwierdziliśmy, że można go umieścić wraz z innymi ptakami w wolierze. Czuł się bardzo dobrze, chętnie jadł i pił, nabierał sił.
Po dwóch tygodniach stwierdziliśmy, że jest już gotowy do powrotu na wolność. W związku z prośbą osób, które znalazły naszego pacjenta został wypuszczony w miejscu znalezienia w Grabowie, koło Mrągowa. Państwo Kiszko przyjechali tu po naszego pacjenta, a w podziękowaniu za pomoc otrzymaliśmy od Laury Kiszko przepiękną laurkę.